sobota, 10 września 2011

cienie


Ta sobota nie była sobotnią sobotą. Właściwie nie wyspałam się, a potem przez cały dzień nie miałach chwili na pobycie sam na sam ze swoimi chaotycznymi ostatnio myślami. Wprowadziło mnie to w niepokój. Jutro znikam. Jadę w góry i będąc ze sobą sam na sam, spojrzę na to wszystko z boku.




4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. love your photos...u have a unique point of view...so following you...
    love,
    http://cocobloggers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło jeśli coś napiszesz :)