środa, 31 sierpnia 2011

sernik na zimno


To chyba największy paradoks w moim życiu. Ja, osoba która potrafi zrobić każde wymyślne ciasto i która w swoim siedemnastoletnim życiu zrobiła ich naprawdę sporo, najbardziej lubi ciasto z paczki. Chodzi tu oczywiście o sernik na zimno. Uwielbiam to ciasto. I wierzcie lub nie, ale wbrew pozorom wykonanie go nie takie proste. Pamiętam jak pierwszy raz zjadłam je u Patrycji, chyba dwa lata temu przy okazji Świąt Wielkanocnych. O rany, jak mi to zasmakowało. Od tamtej pory, pomimo mojej wielkiej miłości do tego ciasta, zrobiłam je może ze 3 razy... Nie pytajcie, nie wiem dlaczego. Jedno wiem na pewno. To idealne ciasto na upalne dni. Polecam.




7 komentarzy:

  1. Zgadzam się,na upał jak znalazł;) oczywiście z truskawkową galaretką;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedyny gotowiec jaki jadam;D

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaa moje ulubione <3 :) i też zawsze z paczki ... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. yummy! i love this :)

    xx

    natalieoffduty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. czuje jak pachnie ...
    świetne zdjecie :)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło jeśli coś napiszesz :)