poniedziałek, 6 lutego 2012

.


Ten poniedziałek nie był taki super. Nie zdam tej głupiej matury. Kto to w ogóle wymyślił? Nie wiem czy wiosna by mi pomogła, więc nie będę pisać do znudzenia tego samego. Najlepszym lekarstwem na spadek poczucia własnej wartości jest mój fotel. Miękki, idealny do nauki historii, no i przede wszystkim w kolorze czekolady. Dzięki ci fotelu. Ach, nie chce mi się kończyć tak szybko tego posta. Pomęczę tych którzy czytają. Zawsze zastanawia mnie to dlaczego moja prawa ręka jest zimniejsza od lewej? Jeśli ktoś zna odpowiedź, dzielcie się. A tak na bardziej serio, to muszę się trochę ogarnąć, bo zaczynam być trochę wrogo nastawiona do niektórych ludzi. Na przykład dziś zaśmiałam się z wpadki koleżanki z klasy. To chyba nie świadczy o mnie zbyt dobrze. Chociaż pewnie nawet nie zauważyła. Rany jak ja bym chciała mieć nauczanie w domu. Mam naprawdę dość tej apatycznej zarozumiałej grupy ludzi, którzy jak zombie kręcą się po naszej szkole. Chyba wyemigruje gdzieś.

14 komentarzy:

  1. kubek na szczoteczki jako pojemnik na ołówki?- super! :D
    Oj, nie zazdroszczę Ci tej szkoły.. z tego co piszesz chodzisz do jakiegoś okropnego LO!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam dokładnie te same odczucia do ludzi z mojej szkoły, chociaż z drugiej strony z kogo bym się śmiała ;)Ale nie przejmuj się tym to trudne do zrozumienia gdy wydaje się że nikt z twego otoczenia cię nie rozumie a tak naprawdę jest dość sporo takich jak my ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za podniesienie na duchu :)

      Usuń
  3. mam dokładnie te same odczucia do ludzi z mojej szkoły, chociaż z drugiej strony z kogo bym się śmiała ;)Ale nie przejmuj się tym to trudne do zrozumienia gdy wydaje się że nikt z twego otoczenia cię nie rozumie a tak naprawdę jest dość sporo takich jak my ...

    OdpowiedzUsuń
  4. ...dziś np moi ''znajomi'' uznali mnie za kosmitkę bo nie słucham ''ruskiego techno'' , nie palę , nie piję i nienawidzę gdy ktoś opowiada jakie to alkoholowe libacje przeżył w weekend
    więc nie załamuj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do mnie, na emigrację :) A ręka jest cieplejsza, bo może w niej trzymasz kubek i się przyzwyczaiła? A matury też nie zdam. Luz. Pójdziemy razem pracować do KFC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boże, to genialny pomysł jest, a po pracy ty byś grał na ulicy a ja robiłabym ludziom zdjęcia i wciskała im je "na chama" za symboliczną opłatą :)

      Usuń
  6. Też często mam wrażenie, że najlepsza byłaby dla mnie jakaś domowa edukacja. To po prostu takie dni, kiedy wszystko i wszyscy są tak denerwujący. Z czasem reaguje się już tylko zmęczonym przyzwyczajeniem...
    Świetny kubek na długopisy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdasz zdasz! ;d
    Prawa zimniejsza od lewej, bo więcej robi ;P
    Ludzie w mojej byłej klasie i w większości w szkole też byli beznadziejni, uważali się za nie wiadomo kogo, dlatego zmieniłam szkołę i jest mi o niebo lepiej.
    Indywidualne nauczanie to nie jest dobre rozwiązanie, znudziłoby ci się bardzo szybko/

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co mi mówili: matura to bzdura. I rzeczywiście się sprawdza, dla tych którzy przyłożą się do nauki. Czasem potrzeba dużo motywacji, mam nadzieję że ją odnajdziesz :)
    Zazdroszczę fotela :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. może nie będzie tak źle..;)głowa do góry,trochę optymizmu,może odrobina pachnącej kawy,a zobaczysz!świat okaże się przychylniejszy;)
    ps.do ostatniej sekundy ogłoszenia wyników myślałam,że nie zdałam,na szczęście wszystko skończyło się happy endem,tylko później już nie jest tak kolorowo,wybór kierunku to ciężki orzech do zgryzienia;/oby z Tobą było inaczej i ze mną..tak na przyszłość;)
    m.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama bym chętnie gdzieś wyemigrowała, ale tak daleko, że wszystkie te komercyjne sprawy byłyby bujdą i szybko bym o nich zapomniała.Chciałabym uciec o tych ludzi, nie chcę się do ich przyswajać.Muszę mieć twardą dupę, myślałam nawet o jakiś ćwiczeniach ale te typu 'spieprzaj' działają tylko na ćwiczenia języka..hmm..

    OdpowiedzUsuń
  11. Cały czas się śmieję z ludzi, a jakoś nie jestem do nich negatywnie nastawiony, kwestia podejścia. Just keep on going, polecam.

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło jeśli coś napiszesz :)