poniedziałek, 13 czerwca 2011

chabry i maki


Czasem wydaje mi się, że zarzucam Was zbyt dużą ilością zdjęć. Wtedy właśnie dodaję jedną co najwyżej dwie fotografie, tak jak w przypadku ostatnich kilku postów. Jednak po kilku takich wpisach czegoś mi brakuje. Wydaje mi się, że jest zbyt "biało" na blogu. Wtedy mam ochotę zedytować wszystkie te smutne posty i powklejać tam przynajmniej z pięć dodatkowych zdjęć. Mimo to powstrzymuje się i dodaje nowy wpis, tym razem z dużą ilością zdjęć :) Mam nadzieję, że nie macie mi za złe.

To co napisałam powyżej jest nieco chaotyczne, ale mam nadzieję, że wiecie co chciałam Wam przekazać :) Jeśli chodzi o sprawy bardziej poczytne, to muszę się przed Wami przyznać do wielkiego lenistwa, które stopniowo przejmuje władzę nad moją zazwyczaj dość pracowitą osobą. Perspektywa zbliżających się wakacji powoli pustoszy mój umysł i przestawia mnie na tryb off. To miłe, muszę przyznać aczkolwiek byłabym wdzięczna gdyby moja głowa skoncentrowała się jeszcze na moment i wykrzesała z siebie coś więcej niż krótki wpis na blogu. Mam nadzieję, że Was też dotyczą takie problemy :)

12 komentarzy:

  1. Te zdjęcia są fantastyczne. Jestem naprawdę zachwycona, bo pomijając kadr, światło i inne takie techniczne sprawy to mają taki klimat, że gdybym miała pod ręką koc to chyba wyleciałabym w tej chwili na jakąś łąkę. AŻ SIĘ CZUJE WAKACJE! u-wiel-biam Twoje zdjęcia, jesteś mistrzem nastroju :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ruda!
    Kocie, robisz najpiekniejsze zdjęcia na świecie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo mi miło :) zapomniałam dopisać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A tam chaotyczne, ja cię doskonale rozumiem- nie lubię, gdy jest szaro i ponuro, zdjęcia (zwłaszcza natury) muszą tętnić życiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne zdjęcia! bardzo klimatyczne i soczyste. ;) Uwielbiam maki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maki :) Pięknie uchwyciłaś światło na tych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na te zdjęcia, a w szczególności na te z makami, które frywolnie wpychają swoją czerwień w stonowane kolory zbóż na usta pchają mi się słowa piosenki Kultu:

    "Łąka na niebie się kończy
    Ja tańczę, tańczę na słońcu
    Słowo, na które czekałem
    Padło z Twoich ust w końcu
    Tańczę, ja tańczę na łące
    Przecież łąka to słońce
    Mądrze świat został stworzony
    Dzięki za to Ci Ojcze.."

    Kocham maki i to jak wyglądają... Dziś dzień się do mnie uśmiechnął dzięki Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń

będzie mi miło jeśli coś napiszesz :)